Jeżeli minimalizm oznacza zwycięstwo 3-1 mimo braku jakichś szczególnie wybitnych bocznych obrońców przeznaczonych do biegania wzdłuż linii co cechuje trochę wątpliwą nowoczesność, to tak, takie wyniki mi wystarczą. Oby każdy mecz wygrywany był, ba, nawet po 1:0. Jeżeli rywale nie zagrali do końca na poważnie, to już ich problem.bartbuks pisze:Zadowala Cię to co jest, to znaczy, że naprawdę jesteś minimalistą.



