lfc.pl pisze:Alberto Aquilani wyjawił, że nie chce wracać do Liverpoolu po zakończeniu okresu wypożyczenia w Juventusie. Ponadto Włoch chciałby, żeby do drużyny z Turynu dołączył obrońca, Glen Johnson.
Przyszłość Johnsona jest obiektem spekulacji od pewnego czasu, który miał krytycznie odnieść się do trenera, Roy’a Hodgsona.
Mówiło się, że Anglik jest nieszczęśliwy pod wodzą Hodgsona, i coraz częściej myśli nad opuszczeniem Anfield.
Juventus byłby zainteresowany sprowadzeniem na długi okres prawego pomocnika The Reds.
Aquilani, który obecnie przebywa na wypożyczeniu w Turynie twierdzi, że Johnson byłby znakomitym uzupełnieniem we włoskiej drużynie.
- Którego z zawodników Liverpoolu chciałbym w Juventusie? Nie chcę urazić kilku moich kolegów stamtąd, ale byłby to Glen Johnson - powiedział Alberto.
Aquilani wyraził także nadzieję, że jego wypożyczenie zamieni się w normalną umowę i pozostanie on graczem Juventusu.
- Mam nadzieję, że przekonałem zarząd Juventusu, by wykupili mnie z Liverpoolu.
- W Juve chcę otworzyć nową erę dla tej drużyny.
- Szesnaście milinów euro to dużo, ale można będzie negocjować.
- Juventus to duża szansa dla mnie, której nie mogę zaprzepaścić. Opuszczenie Włoch nie jest łatwe, zmierzyłem się już z wieloma zmianami w życiu.
Może jak Roy wreszcie wyleci, to Aquilani zmieni zdanie. Jednak obecnie wszystko wskazuje na to, że Alberto w barwach Liverpoolu już nie zobaczę. Pozostaje tylko pogratulować Roy'owi polityki transferowej...
Aquilani oddany na wypożyczenia, Pacheco przesunięty do rezerw... Ech... Dobrze, że jest Poulsen, bo bez niego Liverpool byłby jeszcze niżej w tabeli.



