Wilshere > Cleverley. Pomijając już to, że grają na innych pozycjach to tak jak napisano Cleverley niestety pewnego poziomu nie przeskoczy mimo że to jeden z bardziej utalentowanych Diabełków. Sukcesem będzie jeśli w przyszłości przebije się do pierwszego składu co może być trudne albo choć będzie naszym 3 skrzydłowym. Wilshere to z kolei nadzieja angielskiej piłki, piłkarz od którego za kilka lat trener repry będzie rozpoczynał ustalanie składu o ile jego rozwój nadal będzie tak postępował i nie ulegnie modzie na kontuzje jaka panuje w Arsenalu. Ale to tak na marginesie.
Bo news dnia jest taki, że mamy nowego bramkarza. A w zasadzie prawie mamy bo przechodzi właśnie testy medyczne co chyba nie pozostawia złudzeń, że transfer jest prawie dopięty. To nowy bramkarz reprezentacji Danii Anders Lindegaard. Od jakiegoś czasu zrobiło się o nim głośno, głównie z powodu zainteresowania kilku angielskich klubów i dobrych występów w meczach reprezentacji. Cena około 3-4 mln funtów czyli racjonalna. Pytanie tylko czy to jest ten człowiek, którego potrzebujemy. Schmeichel krytykuje tę decyzję i mówi, że potrzebujemy kogoś bardziej doświadczonego i trudno się z nim nie zgodzić. Po Duńczyku a przed Edwinem pozycja bramkarza to przez lata była nasza pięta Achillesowa, przewinęło się mnóstwo lepszych i gorszych bramkarzy ale żaden nie może się równać z Peterem i z Holendrem. Z jednej strony Lindegaard może okazać się strzałem w dziesiątkę i bramkarzem na lata, z drugiej znowu możemy mieć poważny problem z bramką przez lata. Nie wiem co Ferguson kombinuje, zanosi się, że to jest ostatni sezon VdS na OT jako pierwszego bramkarza, pytanie co z Kuszczakiem? Jesli Edwin odejdzie na pewno żadna inna rola jak numer 1 go nie zadowoli i postanowi odejść, wówczas do MU będzie potrzebny jeszcze jeden GK. A nie zanosi się żeby Kuszczak był pierwszym bramkarzem, w tym sezonie Ferguson dawałby mu więcej grać żeby powoli przyzwyczajał się do pozycji pierwszego bramkarza. Eksperyment z dwoma rywalizującymi ze sobą bramkarzami o miejsce w składzie już przeszliśmy kiedy mieliśmy Carrolla i Howarda i chyba nikt z kibiców nie wspomina go dobrze. Pytanie brzmi w jakim charakterze do United przychodzi Lindegaard, czy jako pierwszy bramkarz czy jako zmiennik? No i czy plotki o De Gei mają jakikolwiek związek z rzeczywistością.



