Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: Domek nr 10 (temat luźny)

Post autor: Salas11 » 19 lis 2010, 23:03

czeher pisze:Ja to mialem w wieku 14-16lat :? :lol: chodzi o alkohol, przez ktory zamknalem sobie wtedy wiele drzwi i wiele mostow spalilem :P Od 16 do 22lat nie pilem 8)
Ja mając 15 wiosen pierwszy raz porządnie się najebałem jakąś wódką z meliny. Pamiętam że jeszcze wtedy 6 zł za połówkę płaciłem :lol: Ale z racji wieku nie mogłem tego robić regularnie. Problem zaczął się gdy skończyłem 18-tkę. Co do palenia mostów, to sfajczyły się tylko te które miały :P Na szczęście bliższe grono znajomych wykazało wobec mnie niebiańską wręcz cierpliwość, a potrafiłem przeginać ojjjjjjjj..... :angry2: Gorzej z rodzinką, która jak raz mnie przyuważyła pod blokiem z Komandosem, tak poszła fama po całości że się żulę :lol:
czeher pisze:Odnosnie samotnosci i radzeniu sobie sam w ciezkich chwilach... to zalezy jakim kto jest czlowiekiem... ja tam wole sam sobie radzic i nie miec "spowiednikow", czy tam oparcia w innych.
Generalnie ja też nie należę do wylewnych, chodziło mi bardziej o to, że na doła dobrze jest spotkać się z kumplami, wyskoczyć na miasto i się pośmiać. Nie miałem na myśli wywnętrzania się :P
czeher pisze:aktualnie jestem uzalezniony od hazardu ale to chyba nikogo nie dziwi :lol: :lol: :rotfl:
:beer: Też uważam że ze wszystkich nałogów ten jest najmniej szkodliwy (przynajmniej dla zdrowia) Trzeba jednak mieć żelazne nerwy i trochę szczęścia. Jak wygrywasz, to kasa leci znikąd, ale jak trafia się [ch**] passa, to święty Boże nie pomoże :roll:
Ostatnio zmieniony 20 lis 2010, 2:58 przez Salas11, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hyde Park”