Nie, myślę, że taki chłopak wpuszczony na pół godziny meczu z Brescią zrobi w tym czasie dużo więcej, niż słaniający się po boisku Robinho, który nie ma zmiennika.myślisz że Allegri powoła chłopaka z primavery, ten wejdzie i będzie od razu pewnym punktem drużyny?
A Ibry i Robinho nie tylko nie można godnie zastąpić, ale do stycznia nie można wcale, jeśli się odpuści eksperymenty ze wspomnianym tu Ganzem, Odu czy Verdim.
A jak wygraliśmy te spotkania w lidze? Z Napoli, gdzie była obrona Częstochowy, z Interem to samo, z Violą, gdzie mecz wyratował Abbiati. Jak dla mnie sytuacja podobna, co z Leonardo - wyniki lepsze od tego, co trener dodaje do zespołu. Nie oczekuję cudów a'la Del Neri z nami, żeby Allegri więcej wkładał do meczu niż jego piłkarze, ale niech wykorzystuje choć zmiany. Pewnie też inaczej będzie to wyglądało, gdy wrócą kontuzjowani gracze, dlatego względem piłkarzy nie mam pretensji, daleki jednak jestem od takich pochwał, jakie na Maxa dziś spływały z ust komentatorów.



