Edit:
Mecz upośledzonych z kalekami. Podolski mógł już mieć na koncie gola i asystę, ale pierw sam na sam zajebał jak na urodzonego w Polsce przystało i prawie zabił bramkarza, a przy nie zorientował się, że idąc 2 na bramkarza lepiej jest z ostrego kąta podać do wolnego kolegi niż uderzać na pałkę. Stuttgart gra piach niesamowity. Baa, nawet rzekłbym, że prawie dostraja się poziomem do Almerii. W ataku nędze, a jak Koln przejmuje piłkę, to obrońcy robią kupę i uciekają od niej...
Właśnie pożegnałem się ze stówką...
PS Cacau pokazał właśnie jak z 3 metrów nie trafić w bramkę...



