Krasić z większości bocznych obrońców robił pośmiewisko, ale dzisiaj Criscito wyraźnie dawał ciała (chociaż oglądałem tylko pierwszą połowę). Serb jest fantastyczny, wrócił po kontuzji a mimo to nadal jest w świetnej formie.Wilmore pisze:Co z Criscito? Krasić robi z niego pośmiewisko?
Nie wiem jak w drugiej, ale w pierwszej części dało się zobaczyć spory chaos w obronie, ataki Genoi były takie jakieś nieporadne ale mimo to dochodzili do dośrodkowań. Jestem ciekaw, kiedy Delneriemu skończy się szczęście i Grosso w końcu nam zawali spotkanie, bo przy bokach obrony Motta i Fabio kwestią czasu jest wybuch takiej bomby zegarowej. Sorensen może być ciekawą alternatywą, a gdyby ogarnął jeszcze w jakiś sposób grę na lewej obronie to już w ogóle szał.
Takie mecze trzeba wygrywać i wygraliśmy, 3 pkt dopisane zwłaszcza, że na Luigi Ferraris nigdy nam nie szło. Pamiętam blamaż sprzed dwóch lat. Ale to już nie ta sama Genoa, choć w moim odczuciu wcale nie słabsza kadrowo. Wtedy byli wielką niespodzianką, teraz to ligowy średniak. Przegrał Inter, zremisowało Lazio, czekać na pozytywne wieści z Neapolu i w sumie to całkiem udana kolejka.


