bartbuks pisze:Bo grono innych kumpli nagadało Józkowi, że Zieliński już więcej z tego zespołu nie wyciśnie. Potem przecież Wojciechowski przyznał, że niepotrzebnie dał się wprowadzić w maliny i zbyt szybko się zagotował. Obaj panowie szybko sobie wyjaśnili te sprawy i jeszcze przed zakończeniem feralnej rundy razem pojawiali się przy Konwiktorskiej.Kamil232 pisze:W takim razie dlaczego kumpel zwolnił kumpla po jednej porażce z Łksem?
Przewijał się tam jakiś ekstra super doradca Slot. Chyba już go pogoniono z Warszawy bo w gazetach coś cicho...



