Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: Dr.Football1 » 23 lis 2010, 18:10

Sociedad
No tak,pokickalo mi sie troszke :wink:
Ani Forlan, a już w szczególności Aguero nie zagrali dobrego spotkania, ale dobrze że strzelili te bramki. Simao był chyba na kacu. Od początku spotkania piłka mu się plątała między nogami. Karnego powinien strzelać Reyes. To co on ostatnio gra to poezja, od 3 spotkań MotM w każdym z nich.
Zwycieska koncowka nalezala jednak do nich. Za to co Kun zrobil przy pierwszej bramce mozna mu spokojnie wybaczyc slabsze momenty,a dodatkowo jeszcze zdobyl 2 gole,wiec nie bylo az tak zle. Pamietaj Asteniu,ze strzelenie 4 bramek na Anoeta to naprawde nie lada wyczyn. Dla przykladu Real wygral tam tylko 2-1 jezeli dobrze pamietam :lol: Co do Reyesa - szkoda,ze del Bosque nie oglada meczow Atleti :cry:
Spalonego przy bramce Aguero raczej nie było. W tym przypadku linię spalonego wyznaczała piłka, a nie obrona RSSS. Co do ręki to Tiago został trafiony nią i miał ją przy ciele. Po za tym ewidentnie uciekał z ręką, więc na pewno to nie był ewidentny karny. Sędzia mógł podyktować karnego, ale też nie musiał.
Obejrzalem teraz skrot. Reka Tiago problematyczna - mysle,ze na 10 sedziow 5 podyktowaloby jedenastke i trzeba sie cieszyc,ze Atleti trafilo akurat na tego 'sprawiedliwszego' :twisted:

Wróć do „Hiszpania”