Pierwsze słyszę aby bramkarz w finale Ligi Mistrzów przy stanie remisowym wchodził w pole karne rywala na stały fragment gryTHEMANIEK pisze:Ja mam ciekawa historie z Petrem Cechem. Nigdy w zyciu nie cieszylem sie tak ze mecz przegralem.Final Ligi Mistrzow, remisowalem 2:2 z Chelsea do 93 minuty i wlasnie ostatnie dosrodkowanie z rogu i w polu karnym najwyzej wyskoczyl nie kto inny jak Petr Cech i zakonczyl mecz idealna glowka. Boooze, ze ja Screena z tego nie mam. Piekna chwila to byla



