Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Arwin » 27 lis 2010, 17:59

Cóż mogę o meczu napisać, Berbatov znów słabo, praktycznie nic nie grał, Rooney kicha, Nani chyba myślami był gdzie indziej...

... żarcik. Z taką formą to możemy grać, spodziewałem się łatwego zwycięstwa, ale nie, aż 7:1. Wspaniale zagrała cała drużyna, szczególnie Anderson, który zdawało by się, że tym meczem chce udowodnić Fergusonowi, że oddawanie go do Aten do błąd. Berbatov, po tylu meczach bez bramki w końcu doczekał się nie jednej, aż 5. Trochę szkoda, że Rooney nic nie ustrzelił, chociaż jego podania - geniusz. Aż za serce chwytało, jak kibice głośno skandowali 'ROONEY'. Oby tylko tak dalej.

Wróć do „Anglia”