Re: Liverpool (zbiorczy)

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Daaaamian » 28 lis 2010, 22:14

Wynik żenujący. Po pierwszej połowie powinno być 0:3, ale Maxi i Torres po całości dali dupy, o czym wspomniałem w poprzednim poście. Fernando również na początku drugiej połowy miał świetną okazję, ale zwlekał z oddaniem strzału tak długo, że Bassong w końcu musiał mu ją zabrać.

Konchesky w drugiej połowie był fatalny. Lucas i Kuyt także słabo. Skrtel mimo swojaka grał naprawdę bardzo dobrze, więc nad nim pastwić się nie będę. Na mały plusik Torres, który cały czas był pod grą i świetnie stwarzał sytuacje podbramkowe swoim partnerom (z tego co pamiętam dwa razy świetnym podaniem obsłużył Maxi'ego i raz Kuyta). Można się jednak przyczepić do jego skuteczności. Reina niepewny momentami, więc jego występu jakoś wysoko także nie można ocenić. Johnson w ofensywie bardzo słabo, ale przynajmniej Gareth Bale za dużo przy nim nie pograł. Carragher bardzo dobrze. Maxi przeciętnie. Meireles też zdecydowanie na plus, chociaż momentami zbyt dużo kombinował, a przecież czasami najprostsze rozwiązania są zdecydowanie najlepsze. Szkoda, że jego bomba lewą nogą nie znalazła miejsca w siatce.

No i pozostaje sprawa kontuzji Carraghera. Mówi się, że Jamie może nie grać nawet 6 tygodni... :angry: Wiadomo, że Jamie wirtuozem nie jest, ale ostatnio gra naprawdę bardzo dobrze i szkoda by było, gdyby wypadł z gry akurat w takim momencie. Poza tym Agger dalej się leczy, więc w obwodzie zostają jedynie Kyrgiakos i Skrtel, a także młody Wilson, z usług którego Hodgson niechętnie korzysta.

Wróć do „Anglia”