Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 26668
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 6635

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: Boromir » 29 lis 2010, 14:58

Dobry mecz w wykonaniu Juve, genialny w wykonaniu Boruca, aczkolwiek bramka na jego konto. Gdyby zamiast Vicka grał Treze to byśmy wygrali. Tak jak już ktoś napisał, Motta wyznacza nowe standardy. Myślałem, że gorzej jak z Palermo nie może już zagrać, a on dzielny pokazał mi, że jednak można. Szkoda tego remisu, bo była szansa realnie zbliżyć się do rywali. W czołówce jest mega ciasno, więc trzeba się skupić żeby takie okazje nie uciekały jak ta wczorajsza.
gilardino11 pisze:Problemy z wami pojawiły się w lipcu 2006 kiedy to System Moggiego ujrzał światło dzienne.
Wy byliście oczywiście czyści, a ujemnych punktów nie było? Po co poruszasz w ogóle ten temat skoro sami nie byliście bez winy?
gilardino11 pisze:W tamtym sezonie nie wyszliście z grupy jeżeli to teraz się powtórzy to będzie katastrofa i nie wiem kto będzie dawał mniej punktów w Pucharach.
W tamtym sezonie odpadliśmy w 1/8 z Arsenalem. Doucz się, zanim zaczniesz pierdzielić bzdury na temat w ogóle nieistotny w tym momencie. Świetnie, jesteśmi winni tego, że włoskie ekipy zbierają za mało punktów sami nie grając przez dwa sezony w pucharach :ok: Do Torino też się przyczepisz, że nie zdobywają punktów do rankingu? Poza tym wyjdź, skoro nie masz nic sensownego do powiedzenia.

LE? Interesuje mnie tylko ze względu na mecz z Lechem.
(L)oczkerson pisze:Tymbardziej, że Del Neri z niejednego przeciętniaka w Palermo, Atalancie czy Sampie zrobił doskonale dysponowanego zawodnika.
Daleko nie trzeba szukać, De Ceglie czy Grygera prezentowali się bardzo sensownie. Tylko jak widać z drewna Motty się nic już nie wystruga :roll:

Wróć do „Włochy”