Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 29 lis 2010, 15:57

Daleko nie trzeba szukać, De Ceglie czy Grygera prezentowali się bardzo sensownie. Tylko jak widać z drewna Motty się nic już nie wystruga :roll:
Ja w szczególności u De Ceglie widzę potencjał na dobrą grę. Potencjał fizyczny ma wielki, bo nie tylko jest jednym z absolutnie najszybszych na boku obrony w Serie A, ale i ma wzrost oraz siłę. Aktywności, determinacji i zaangażowania mu nigdy nie można było odmówić. Problem zawsze polegał na tym, że Paolo był całkowicie zagubiony w obronie. Nie widział co ma robić, gdzie ma się ustawiać, jak kryć rywala, kiepsko współpracował z rywalami. Słowem cała para szła w gwizdek, bo De Ceglie nie miał nawyków bocznego obrońcy i nie widział co ma robić. Przed kontuzją, natomiast zaczęło to wyglądać z czasem coraz lepiej i chłopak był coraz lepiej zorganizowany na boisku, coraz pewniejszy w interwencjach, a w odbiorze wyglądał już naprawdę dobrze. Jak Del Neri weźmie go w obroty po kontuzji to De Ceglie może być nadspodziewanie dobry. Skoro taki muł jak Molinaro nauczył się gry w obronie to De Ceglie pod wodzą Del Neriego, który doskonale wie o co chodzi w tych sprawach i, który ma chyba sporą łatwość w przekazywaniu w sposób czytelny swojej wiedzy, nie powinien mieć z tym problemów.
Ja bym De Ceglie dał czas do końca tego sezonu.

Wróć do „Włochy”