10 meczów? Może zawiesić go do końca kariery? Za co? Jak ja nienawidzę takiego pieprzenia. To nie są reprezentacje tylko kluby, tu jest walka na całego, to że Puyol jest kapitanem repry nic nie znaczy w takich meczach, zresztą sam Carles powiedział, że to co na boisku zostaje na boisku. Oczywiście Ronaldo też powinien wyleciec w pierwszej ale o tym, że Guardiola zachował się jak dzieciak i go sprowokował to już ani słowa? Symulki Messiego też nie znalazłem w Twoim konstruktywnym poście. Ile dla nich? 5 meczów?Bienias pisze:Jak przed meczem paru userow pisalo ze zachowanie Boixow bylo bydlece to co napisza o zachowaniu zawodnikow Realu na boisku.. kurewskie? Chyba najbardziej odpowiednie. Taki Ramos powinien dostac min 10 meczow przerwy w lidze plus drugie tyle w kadrze. Nie podnosi sie lapy na kapitana swojej reprezentacji. Iker powinien mu dac w pysk(spoliczkowac) w szatni jezeli uznaje sie za dobrego kapitana. Oczywiscie pewnie by do tego nie doszlo gdyby sedzia panowal na boisku. Juz po pierwszej polowie Cristiano powinien wyleciec. Carvalio rowniez nie wiem co robil na boisku.
A teraz do rzeczy. Kosmiczna Barcelona. Nie ma słów żeby opisać to jak fantastycznie wczoraj grali. Sukcesu nie da się tak po prostu kupić. Co z tego, że i
Barca i Real wydają sporo kasy na transfery skoro wczoraj było widać, że tylko jeden z tych zespołów był prawdziwą drużyną - jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Z przyjemnością się na to patrzyło, te kilkanaście minut kiedy piłkarze Barcelony ośmieszali warte miliony gwiazdy Realu i podawali sobie piętką, zakładali siatki, klepali i nie dawali Królewskim nawet dotknąć piłki bezcenny. Guardiola cały czas jeszcze umacnia swój status legendy w tym klubie, kto by pomyślał kiedy brał ten stołek, że czasy największej świetności Barcelony nadejdą właśnie z nim na ławce. Podejrzewam, że gdyby Villa i Pedro zostali do końca to na 5 mogło się nie skończyć. Zwyczajnie brak słów, kapitalny mecz w wykonaniu Barcelony, chyba mało kto się spodziewał, że są w stanie zniszczyć Real aż tak. Satysfakcja musi być ogromna. Jeśli chodzi o Barcelonę tego meczu po prostu nie dało się zagrać lepiej, wszystko działało perfekcyjnie. Wspaniała gra. Mecz idealny. Gratuluję kibicom Barcelony bo po wczorajszym spektaklu mówienie w tej chwili o Barcelonie jako najlepszej drużynie na świecie nie jest bezzasadne.
A Real? A Real był wczoraj drużyną o kilka klas gorszą. Drużyna, która próbowała coś grać przez pierwsze 15 minut, po 2 bramce chyba już chcieli zejść do szatni. Myślę, że kilka drużyn z Ekstraklasy wczoraj nie zaprezentowałoby się gorzej od drużyny Mou. Dziwne, że drużyna z Portugalczykiem na ławce była tak bezradna i co najgorsze praktycznie nie walczyła. W zasadzie oni tylko biegali za grajkami Barcy i nic więcej. Pozory myliły, w Madrycie nadal nie ma drużyny. Mourinho jeszcze krótko pracuje i prawdziwy efekt jego pracy będzie można pewnie zobaczyć za rok ale póki co to nadal jest tylko zlepek znanych nazwisk, który co prawda potrafi regularnie wygrywać w lidze i LM ale daleko mu do tej konsekwencji i ducha zespołu jaki posiadały Chelsea i Inter. A na pewno bardzo daleko mu do tego co gra Barcelona. Poza tym moim zdaniem błędem było wystawianie do pierwszego składu Marcelo, z przodu nie istniał, z tyłu również, nie wiem czy Arbeloa nie był wczoraj lepszym pomysłem. Środek pola beznadziejny, gdzieś dopiero w 40 minut ktoś mnie uświadomił, że gra Khedira, Xabi i Ozil słabiutko czyli tak jak cała reszta. Real zapewne dalej będzie wygrywać ale teraz Jose naprawdę ma co udowadniać bo tak jak wspomniano nawet wygrana LM i liga nie zatrze tego co się wczoraj wydarzyło. To była kompromitacja.
/edit
Ciekawe czy ktoś z czwórki Messi/Xavi/Iniesta/Villa tym meczem nie wykonał poważnego zwrotu w kierunku Złotej Piłki?:)



