a ja powiem nieskromnie ze w nocy z czwartku na piatek mialem sen ze real przegral 5:0
dzisiaj jak wpadlem na uczelnie to kumple do mnie: Nostradamus xd
tu sie nie ma co pierdolic, barca byla, jest i bedzie lepsza jeszcze przez dlugo chocby nie wiem jakie cuda i wianki odpieprzal perez to i tak bedzie lipa
najlepiej jak na realmadrid.pl pisze ze ronaldo sie spala w waznych meczach i ze jego dobra forme w takich meczach mozna policzyc na palcach jednej reki to dzieci z forum probuja wmawiac ze nie mam racji.
sa 2 punkty straty ale po takim meczu czuje sie jakbysmy byli na 20 miejsc, mecz odbyl sie w najgorszym mozliwym terminie dla realu
tyle uszczypliwosci co wczoraj i dzis jako kibic realu nie zaznalem od 2:6
projekt upadl, panie perez, nie udalo sie
eot



