Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Salas11
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18816
Rejestracja: 02 mar 2009, 3:00
Reputacja: 1799
Kibicuję: Internazionale Serie A
Lokalizacja: Łódź

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Salas11 » 30 lis 2010, 21:16

Wreszcie zebrałem się, aby naskrobać coś więcej niż wyrazy zdumienia po wczorajszym meczu. Chciałbym napisać... nie łamcie się, ale zabrzmiałoby to absurdalnie. Niemniej w pełni rozumiem, co teraz czuje kibic Realu, gdyż mnie jako fana Interu również spotkała w życiu podobna tragedia, a echa porażki z Milanem 0:6 niekiedy wciąż dają się słyszeć. Z czasem jednak zebraliśmy się do kupy i z czasem odkuliśmy się za to upokorzenie. Może nie w pełnym wymiarze, ale jednak. I sądzę że na Real też przyjdzie pora, myślę że wczorajsza klęska może stanowić swojego rodzaju punkt zwrotny. Bez wątpienia Mourinho wyciągnie wnioski z tej bolesnej lekcji i na rewanż drużyna będzie przygotowana na 200%. Jose to wciąż odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu, więc nie wątpie w jego zdolności. Potrzebuje czasu na to, aby drużyna w pełni zrozumiała jego koncepcje. Jeżeli Kaka po kontuzji wróci do formy, co nie jest wykluczone, będzie to olbrzymie wzmocnienie linii pomocy. Jak widać Oezila przerosła stawka meczu i nie jest jeszcze gotów na grę na takim poziomie. Nie dajcie się stłamsić kibicom Barcelony, weźcie w pracy dzień na żądanie (chyba że już wzięliście :P ) czy nie idźcie na zejęcia, zapijcie smutki i następnego dnia wstańcie silniejsi :wink: Ten mecz to już przeszłość a life goes on. Pamiętajcie że dominacja Barcelony nie będzie trwała wiecznie :wink:

Wróć do „Hiszpania”