Wiecie tak czytam i nasuwa mi się kilka rzeczy.
Symulka Messiego? Mentor jako jedyny zaznaczył, że jakoś i dla kibiców Realu i Barcelony ważniejsze jest to niż statystowanie Ronaldo. Nie bawcie się w polskie media i nie szukajcie tematów zastępczych.
Sytuacja Pep - CR7. W 99,9% wypadków rywal wypuszcza piłkę i nie podaje je rywalowi. No chyba, że jest doliczony czas gry i właśnie jemu zależy na czasie, to wtedy pomaga. Tak więc brylancik nie szukaj prostactwa u Guardioli, bo chamstwem w tym meczu to wykazywali się piłkarze Realu, którzy nie potrafili przegrać z godnością.
Co jakiś czas rozpoczynacie dyskusję o symulkach i kłócicie się kto jest większą pizdą w tej kwestii. To ja powiem wam tak - teatrzyki urządzają sobie wszyscy. Jedni mniej, jedni bardziej. Ale jak np taki Abate postawił się Pandevowi, to wielu krzyczało, że głupek, osłabił zespół i takie tam. Chcecie więcej cwaniactwa, czy może męskiej gry jak w rugby? Zastanówcie się zanim znów zaczniecie się napinać.



