Nie odwazylbym sie na orzekanie o klasie pilkarskiej zawodnika po jednym meczu, meczu w ktorym cala druzyna zagrala falalnie. Nie ma druzyny, nie ma tez jej indywidualnosci, przypomina mi to troche dyskusję kibicow Realu i nie tylko o Pipicie, ktory nie strzela mocnym w LM, nie strzelal bo w tych meczach z mocnymi, nie grala cala druzyna, w momencie kiedy zagrala to i Igla zrobil swoje. Z drugiej strony gdzie byli Xavi, Iniesta czy Messi w sezonie 2007/2008 kiedy konczyli sezon z 18 pkt straty do Realu, czy w tamtym sezonie zapomnieli jak sie gra? Nie, nie bylo druzyny, nie bylo indywidulanosci.
Konczac ten watek czy miedzy Messim i Ronaldo jest tak roznica jak w ostatnim GD? Messi jest lepszy, ale nie ma racjonalnego powodu,by po takim meczu deprecjonowac Ronaldo, nawet gdy nie lubi sie go za aspekty "okolosportowe"
Druga sprawa to jechanie po Mou, Mou który od przyjscia do Realu mowi o Barcelonie i Guardioli w samych superlatywach, odnosil sie w tym czasie w posredni sposob do Barcelony, byly uszczyplliwosci, ale generalnie i tak odnosily sie bardziej do ich rywali (Preciado). Frustracja, kompleksy czy chęc rewanzu za dwukrotne wyrzucenie przez Portugalczyka z drogi po zwyciestwo w LM? Nie wiem, moze opieranie się na micie kreowanym przez media? Polecam czytanie wszystkich wywiadów z Mou i opinii o nim, nie tych wyciagnietych zdan z kontekstu raz na pol roku, polecam to co powiedzial o nim Stoiczkow, czyli taki bułgarski Kowal.
Ja mimo, ze Mou lubilem przed przyjsciem za to, za co jest przez wiekszosc krytykowany (lubie ludzi bezposrednich, szczerych do bolu itp) to po przyjsciu do Madrytu, kiedy zaczalem czytac wszystko na jego temat, otworzyly mi sie szeroko oczy, i zoboczylem faceta kompletnie innego niz portret kreowany przez media, zreszta mowia tako dokladnie wszyscy, ktorzy go dobrze znaja.
Czy Mou w ostatnich GD zostal przez Pepa zniszczony? Zniszczony nie, ale przechytrzony tak. Guardiola przygotowal na mecz specjalny plan, z wycofaniem Messiego i ofensywnymi wejsciami Xaviego, innymi mniejszymi detalami, o ktorych wspomnial chyba jordan. Mou nie zrobil przed meczem praktycznie nic, jezeli chodzi o specjalne instrukcje, wlasciwie to nie wiem dlaczego, byc moze nie widzial sensu mieszania w zespole, ktory sie dopiero dociera, nie chcial zmieniac nic na tak wazny mecz i uznal, ze bedzie to dawalo wiecej szkod niz korzysci, byc moze.
Ale to tylko pierwsza bitwa, wiec do wieszczacych jego generalna porazke mam przekaz "Hold your horses"
Mecz perfekcyjny w wykonaniu Barcelony, czy mozna grac lepiej w pilkę, czy mozna zagrac lepszy mecz? Nie będę gratulował bo to byłoby nieszczere



