Raptem 3 mecze więcej. Takie samo tłumaczenie zawsze było w Arsenalu- Wenger wystawiał słabszy skład, żeby reszta odpoczęła, bo "są ważniejsze mecze". I co? gówno z tego. Chelsea grała silnym składem, MU także, a przecież walczyliście na wszystkich frontach...
W ogóle zwycięstwo WHU jest dla mnie zaskoczeniem, do tego jeszcze tak wysokie... Oglądałem bramki i nie wiem czego jest taka nagonka na Evansa. Przy pierwszej bramce Carltona nie wyskoczył, ale szanse miał i tak znikome. No przy drugiej trochę dramat, bo Cole z łatwością się obrócił z piłka i strzelił, ale imo tragedii nie ma. Brak ogrania- to wszystko. Potencjał ma i ogarnie się.



