Premiership to liga fizyczna, gdzie nikt się nie patyczkuje, La Liga to przede wszystkim aktorstwo. Ramos zagrał na miarę Maliny i stąd takie zawieszenie.MGiggs pisze:1 mecz zawieszenia dla Ramosa to kpina nieziemska, debilny faul na Messim i to co zrobił z Puyolem, w Premiership czuje kolo 6 jak nie wiecej by dostał, kurde to nani kiedys za lekki popchnięcie dostał 3 mecze...
Pewne dyskusje tutaj są nie na miejscu, Real nie ma zawodników którzy szanują i wiedzą co znaczą spotkania Barca vs. Real. Ostatnim był Raul, Ramos to partner życiowy Mari Gutiego. Ten zawodnik ma papkę zamiast mózgu. Jest kreowanym na zawodnika nawet klasy światowej, a jeśli prześledzić spotkania, to jest to najgorszy obrońca. Spotkania z Barceloną dowodzą tego tak samo jak badania DNA. Reszta obrońców to także udawane gwiazdy kreowane przez madrycką prasę.
Dla mnie zawsze będę wymagał od kogoś kto kosztował dużo- bardzo dużo na boisku, dlatego mnie zadowolił Villa, Ronaldo się ośmieszył kolejny raz. Nie wiem czy ten zawodnik myślał po spotkaniu Portugalii z Hiszpanami, że tak samo mu wyjdzie z Barceloną. Pamiętam jak ktoś się chwalił, że położył na dupę Pique, na CN był tak słaby, że nie miał na to szans. Może to zwalić na konto partnerów, bo co by nie mówić, to Alonso został wygryziony przez Busiego i tylko urazami Torresa zawdzięcza pierwszą 11 na MŚ. Reszta to niby młode gwiazdy, które na dzień dzisiejszy mogą robić to co pisze Kowal na swoim blogu swoim odpowiednikom. Teraz Real jak wcześniej Inter ma kilka miesięcy na wiarę, bo nic więcej wam nie pozostało.



