Jak już napisałem, określiłem tą bramkę dość niefortunnym terminem, w tym meczu wiele zagrań było dziełem przypadku i pewnie stąd się to wzięło. Ty jednak po swojemu musiałeś nadmuchać sprawę zamiast subtelnie dać do zrozumienia, że przesadziłem z oceną sytuacji. Skoro masz z tego frajdę to go ahead. Jestem wyczulony na ironiczne przytyki, stąd taka moja reakcja. Gdybyś oszczędził sobie tych rozbudowanych komentarzy dotyczących jednego źle dobranego słowa, nie byłoby historii. Proste.
EOT



