Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: Asteniu » 02 gru 2010, 14:05

Dr.Football1 pisze: Zwycieska koncowka nalezala jednak do nich. Za to co Kun zrobil przy pierwszej bramce mozna mu spokojnie wybaczyc slabsze momenty,a dodatkowo jeszcze zdobyl 2 gole,wiec nie bylo az tak zle. Pamietaj Asteniu,ze strzelenie 4 bramek na Anoeta to naprawde nie lada wyczyn. Dla przykladu Real wygral tam tylko 2-1 jezeli dobrze pamietam :lol: Co do Reyesa - szkoda,ze del Bosque nie oglada meczow Atleti :cry:
To że strzelili bramki nie oznacza że zagrali dobre spotkanie, bo nie licząc 20 minut nic nie zrobili, ale jako że napastników rozlicza się z bramek to można powiedzieć że zagrali poprawnie. To co zrobił Real tam kompletnie mnie nie obchodzi.
Dr.Football1 pisze:Bardzo interesujace spotkanie. Brawo Espanyol. Do tej kolejki 'Papuzki' zdobyly na wyjazdach az...1 gola :haha:
Dziwne rzeczy się ostatnio dzieją. Espanyol strzela 1 bramkę na wyjeździe, przyjeżdża na Calderon i ładuje 3. Almeria 3 najlepsza drużyna w defensywie w lidze która traci zaledwie 10 bramek w jednym spotkaniu u siebie z Barcą traci 8 :shock:
Dr.Football1 pisze:Obrona Atleti do bani,a i De Gea przy drugim golu mogl zachowac sie zdecydowanie lepiej.
To był ewidentny błąd De Gei i ta bramka to jego wina. Zresztą ostatnio De Gea zaczyna popełniać koszmarne błędy, czas chyba dać mu odpocząć. Wrócił po kontuzji Asenjo więc przy słabszej dyspozycji De Gei powinien dostać szansę.
Dr.Football1 pisze:Slabszy mecz Reyesa.


Moim zdaniem był to równie dobry mecz Reyes'a co w spotkaniu z RSSS czy Osasuną. Zauważ ile razy Reyes był faulowany. O ile się nie mylę to po faulach na nim rywal zobaczył 3 żółte kartki. Jak dla mnie Reyes był najlepszy na boisku po stronie Atletico wraz z Luis'em Pereą.
Dr.Football1 pisze:Duet Diego - Kun zadzialal tylko raz,chociaz w grze Argentynczyka widac spora poprawe i to chyba jedyny plus dzisiejszego spotkania.


Też to dostrzegam, szkoda że nie wykorzystał tej jeszcze jednej świetnej sytuacji. Podanie Forlana przy bramce Aguero piękne.
Dr.Football1 pisze:Dla Simao dziekuje za te wszystkie wspaniale lata,aczkolwiek mam nadzieje,ze w zimie przygoda Portugalczyka z Calderon w koncu sie zakonczy.


Tego to już kompletnie nie rozumiem. Może i w ostatnich dwóch meczach Simao gra gorzej (też mnie czasami irytuje), ale chcesz się pozbyć zimą Simao i zostać tylko z jednym skrzydłowym Reyes'em ? Bo jeżeli liczysz na transfery to się przeliczysz. Zresztą myślę że za niedługo Simao podpisze nową umowę.
Dr.Football1 pisze:Jezeli sedzia jest czlowiekiem honorowym to po obejrzeniu powtorki akcji,w ktorej podyktowal rzut karny dla Espanyolu,powinien niezwlocznie popelnic harakiri.
Fakt sędzia w tym spotkaniu był tragiczny.
Dr.Football1 pisze:Obrona dzisiaj (zreszta nie tylko dzisiaj) kompletnie sie osmieszyla,a De Gea tylko dogral sie do tego dna. Alvaro dostal od QSF szanse przelamania i co zrobil ? G...o !
De Gea i Godin potrzebują odpoczynku. Godin zagrał sporo gorzej niż Dominguez, nie wiem co się ostatnio dzieje z Urugwajczykiem.
Dr.Football1 pisze:Wynik 2-3,a na boisko wchodzi Raul Garcia - przeciez to jakis kiepski kabaret jest :|
A powiedz mi kogo ty byś wpuścił ? Na ławce nie było żadnego ofensywnego zawodnika, bo Diego Costa i Fran Merida byli już na boisku. Po drugie RG wszedł za Antka, czyli pomocnik za obrońcę i była to zmiana aby utrzymać się jak najdłużej przy piłce, czyli aby Aris skradł nam jak najmniej czasu. Po drugie zapewne QSF liczył na dobrą grę głową RG i jego uderzenia z dystansu co zawsze mogło by przynieść bramkę.
Dr.Football1 pisze:Zegnaj LE. [k****] mac Aris :angry2:
A no ADIOS

To co mnie cieszy, a może smuci to to że w ostatnich dwóch spotkaniach oddaliśmy mnóstwo strzałów na bramkę i większość była celna. Oznacza to że nasza ofensywa gra dobrze (zresztą jak może grać źle skoro w ostatnich trzech meczach strzela 8 bramek) tyle że brakuje trochę skuteczności. Jednak to co się dzieje w naszej defensywie to istna tragedia. De Gea musi sobie odpocząć, jednak lepiej posadzić go na ławce po jakimś jego dobrym spotkaniu.

Wróć do „Hiszpania”