Genialny argument. Stałej grupie przychodzącej na mecze swojej drużyny nie przeszkadza śnieg, deszcz, huragan, upał, koniec świata, słaby przeciwnik. To raczej piknikom.W sumie logicznie i dobrze. Lech awansowal wiec i tak lepiej przygotuje sie do meczu w pucharach poza krajem. Kibice nie beda marzli, a i ciekawej bedzie na wiosne.



