Bo katalonczycy od lat niecierpią Realu i wszystkiego co z tym związane, z pokolenia na pokolenie, rozumiem w takich sytuacjach szyderstwo czy poprostu nienawisc. To jest Mentorze róznica od Fana Barcy z Warszawy ktory sobie idzie na mecz do pubu a w kataloni był 1-2 razy w zyciu i to przejazdem do Madrytu.
Rozumiem to na podstawie stosunkow Manchester-Liverpool co nie oznacza ze mam uraz i debilne,chore nastawienie do tego klubu.Wiem ze to trudne do zrozumienia ale nie będe Ci tego tłumaczył bo widze ze to walka z wiatrakiem.
Co do manity...jesli to jest tak zwiazane z GD, dlaczego wiec kazda wysoka wygrana Barcelony okreslana jest mianem manity? z Almeria tez była manita.



