Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 03 gru 2010, 9:42

majer13 pisze: No chyba żartujesz .. Miał zgraną już wtedy pakę z mocnym szkieletem ;) Nie mam tu na mysli jednak tego że Ppep miał wszystko podane na tacy jednak w Katalonii sytuacja była dużo bardziej klarowna i jasna. W Realu cała linia pomocy to nowość i nie można porównywać tego co Mou zastał w Realu do tego co Pep zastał w Barcy. Poza tym sezon się nie skończył
O jakim szkielecie piszesz :?: Szkieletem Barcelony przed Guardiolą były takie osoby jak Deco, Ronaldinho, Toure, Puyol Milito, Zambrotta, Eto'o. 3 z nich sprzedano, Eto'o także Pep nie chciał, Milito wyleciał na półtora sezonu, a wielu pisało, ze Messi nigdy nie osiągnie przez urazy tego do czego jego talent go predysponuje. Na Marqueza także wielu nie patrzało przychylnie, przez ostatni sezon. Sam Messi był na IO. Guardiola w kilka tygodni odbudował Marqueza, Henry'ego, wprowadził do drużyny Pique, Busquetsa, Keite, Alvesa przestawił Xaviego i pewnie jeszcze kilka rzeczy, które min. dla mnie budziły niepokój. Bo jak sezon zaczynał Sergio zamiast Toure to w ten pomysł nie do końca wierzyłem. To tak poza tematem.

W słowa Pereza ciężko uwierzyć, bo trudno po 1 spotkaniu dochodzić do takich wniosków, skoro przez pół roku była pompowanie najlepszego Realu, bez braków itd. "Kilka transferów" co by to miało oznaczać. :?:

Wróć do „Hiszpania”