Jutro mecz z Brescią, nie widzę innej opcji jak zwycięstwo Milanu i to co najmniej 2 bramkami, bezstresowo i spokojnie.
Wraca Pirlo, który miał w sumie kilka tygodni odpoczynku, co na pewno mu dobrze zrobiło i oby teraz miał jeszcze więcej ochoty do gry.
Allegri co jakiś czas wspomina o tym, że Pirlo mógłby grać jako trequartista za napastnikami. W obecnej sytuacji kiedy w ataku zagra Robinho i Zlatan, Dinho jest przyspawany do ławki, a Seedorf pokazuje, że mu się już nie chce - jest szansa, że być może właśnie teraz zobaczymy takie ustawienie.
Moim zdaniem byłoby to ciekawe doświadczenie, a patrząc z perspektywy drużyny to mogłoby to jeszcze wzmocnić siłę Milanu. W środku trzech "mięśniaków" (aczkolwiek Ambro, Flamini i Boateng do przodu też potrafią grać), a przed nimi Pirlo zwolniony z większości zadań defensywnych, mógłby się bardziej skupiać na dogrywaniu centymetrowych piłek do napastników, a jak będzie potrzeba to i z dalszej odległości strzeli.
Chciałbym to zobaczyć w meczu z Brescią, która żadną potegą nie jest i spokojnie można taki wariant przetestować.



