Barca chyba sama za bardzo nie chce? Jeżeli nie samolotem, to wcale? Dobrze wyszperałem? Gijon chyba jest już w połowie drogi do Barcelony i np ich wkurzyłoby przełożenie kolejki, bo musieliby się wracać.
Ale tak naprawdę o co chodzi? CHyba nie o pogodę, tylko o strajk na lotniskach, tak?



