Mourinho stwierdził tylko, że niektóre drużyny grają z Barceloną rezerwami. Nie robią tak wszyscy, lecz zdarza się (Sporting w tym sezonie to najświeższy przykład, ale Sevilla robiła to sporo razy). To nie jest uszczypliwość, tylko stwierdzenie faktu, z którym nie da się dyskutować. Dlatego Preciado tak się unosząc, zrobił tylko z siebie idiotę, bo Mourinho nawet słowem nie powiedział o Sportingu Gijon. Uderz w stół, a nożyce się odezwą.Jarzinho pisze:W czasach kiedy każdy się podkłada Barcelonie, logiczne jest to, że Osasuna powinna się zgodzić na wszystko co Barcelona chciała. Nie sądzisz. Myślę, ze Mou przyznałby mi rację, w końcu to wg. jego teori wysunąłem te wnioski.
To jakim składem zagra Real jest właściwie wiadome od dawna i niespodzianki raczej nie należy się spodziewać. Kwestia psychiki piłkarzy to wróżenie z fusów. Wyjdą na boisko i będzie wszystko wiadomo. Ja już napisałem, że inny wynik niż zwycięstwo Realu jest dla mnie dzisiaj nie do przyjęcia.RealFan ja nie mam o to uwag, że tyle postów w temacie Barcy, a tyle w temacie Realu tylko, że zamiast rozwikływać temat taktyki, zestawienia jedenastki, nastrojów w swoim zespole [ Realu przed mecze z Valencią ] to roztrząsacie sprawę tego kiedy ma zagrać Barcelona.



