Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Etus2
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1403
Rejestracja: 25 lut 2009, 23:01
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Etus2 » 05 gru 2010, 0:42

Czerwona kartka dla Albeldy oczywiście mocno dyskusyjna.
nie wiem ile powtórek było bo chyba coś koło 8 ale zależy z jakiego ujęcia kamery raz była ręka raz bark , skłaniam się jednak przy barku bo taka opinie mieli tez komentatorzy z LaSexty .
Bo padał za każdym razem na ziemię i udawał, że dostał odpryskiem od moździeża. Nie wiem, może to taka portugalska choroba?
to akurat żałosny argument bo wcale tak nie było , padł tylko po starciu z waszym kapitanem i wychowanek Betisu skakał z ryjem przez co został wybrechtany i dostał żółtą , później padł w 92 minucie troche przesadził z tym turlaniem myślę że jak Barca ma zahaczyć o Madryt i dać nam trening jak pisałeś to z Busqim trzeba załatwić lekcje gry aktorskiej.
Ja odniosłem wrażenie, że to raczej na piłkarzach Valencii było gwizdane wszystko co się da, każdy upadek, z wyjątkiem sytuacji przy drugim golu, ale mniejsza o to.
sędzia był tragiczny , gwizdał wszystko + granie na czas od 30tej minuty pierwszej połowy było równie żałosne
Za dużo i tyle w temacie. To bardzo ciekawy piłkarz, ale kuźwa 40 mln? Czy Dzeko to naprawdę jest gość, na którego można ryzykować aż takie kokosy?
nie wiem czy opłaca się ściągać napastnika który będzie po powrocie Pipity 3ci(badz na równi z francuzem) bo tacy nam raczej nie zagwarantują wielu bramek , chodzi mi o to że Benzema nie strzela a nawet sobie nie wypracowuje sytuacji i wątpliwa sprawa z nim jak tak dalej będzie a ściągnąć byle grajka by w lato przy ewentualnym pozbyciu się Karima kupować znowu napastnika jest chyba bez sensu.
- na dzień dzisiejszy Real = CR7
tak jak napisał Realfan , bez przesady. Di Maria miał słabszy mecz choć swoje namieszał + Ozil miał trochę przebłysków , do tego dochodzi dobry Marcelo i niezły Lass(dziś) a z drugiej strony Khedira i Alonso grali taka padake dziś ze nie moglem uwierzyć.


Sedzia jednak postanowil pomoc wyrzucajac Albelde, dziwne jedynie, ze nie byl w swoich decyzjach konsekwentny.
szkoda że wcześniej nie wyrzucił łysego Bruno

Wróć do „Hiszpania”