Tu masz rację, bo kasa to priorytet i [ch**] z zasadami. Ja jestem trochę zacofany, mam inne zdanie i jakbym miał na tyle talentu, aby móc aspirować do gry w Realu, bądź Valencii, to poszedłbym na Mestalla. Zaraz mnie większość wyśmieje, ale taka prawda. Jestem strasznie sentymentalny pod tym względem.robur pisze:jednak w mniemaniu zwykłego kibica (vide ja) piłkarz = materialista, zaś polski piłkarz = materialista do kwadratu (pewnie można jakoś to zastąpić symbolem, niestety jestem jestem historykiem, a nie informatykiem jak fieldy)



