Mecz ciężki i na całe szczęście wygrany. Fajnie że 2 bramki strzelił Ronaldo, bo hormonalny depcze mu po piętach. Czytając poprzednie posty nie zgodzę się z tym że Benzema zagrał dno. Nie było źle i gdyby nie fenomenalny refleks tego gościa co dzisiaj bronił Valencii to by strzelił bramkę. Do teraz nie wiem jakim cudem on to obronił. Sędzia tragedia, ale do tego w Hiszpani można się przyzwyczaić.


