Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 05 gru 2010, 21:37

Wie ktos co jest z Martinezem??
Martinez ma złamaną kość śródstopia. Ma wrócić na przełomie stycznia i lutego.

Cholernie intensywna pierwsza połowa. Catania rzuciła się na JUVE od pierwszych minut chyba jak nikt w tym sezonie. W dodatku wywierają wielką presję na Sorensenie, gdzie mają jakąś zaskakującą przewagę liczebną i jest groźnie. Inna sprawa, że gola zawalił Grosso, który nie umie wybić piłki. JUVE w tym meczu mocno zepchnięty i gra raczej z kontry, ale 3 gole zostały strzelone. Niby jest prowadzenie, ale dalej jestem zajebiście zły, że sędzia nie zauważył, że ta piłka po poprzeczce w oczywisty sposób przekroczyła w całości linię bo gospodarze z całą pewnością nie odpuszczą i jeszcze będzie groźnie

A do bramki wszystko wyglądało kiepsko, dopiero końcówka mocna. Aquilani dziś jakich chaotyczny, za dużo długich piłek, Krasic nie ma wsparcia, na szczęscie Vicek ostro walczy w polu karnym rywala

Wróć do „Włochy”