Jarzinho pisze:Ogólnie jest to tak ciekawe zagadnienie, że kibice Realu mogliby z tego zrobić jakąś relację-live.
Ktoś tam po drodze wspomniał o Milito. Nie mógłby zagrać w CL, a to raczej zamyka ten temat na dobre.
O Lukaku już kiedyś pisałem. Nie lubię takich wynalazków, które szaleją nie wiadomo gdzie, kosztują bardzo dużo, a gwarancji nie dają żadnych. W rezerwach Realu jest kilku napastników w wieku podobnym do Lukaku i ja nie dałbym sobie uciąć ręki za tezę, że Belg grałby lepiej od nich. O tym całym Lukaku wiem tyle, że ma kumatego ojca, który jeszcze go nie wyrzucił do pierwszego lepszego klubu dającego dużo kasy. Jednak ja jego transferu do Realu na dzień dzisiejszy nie chcę, bo kto to w ogóle jest?
Dzeko nie znam aż tak dobrze by się zachwycać. Wolałbym Llorente, bo widziałem go dużo więcej razy. Bilbao jednak stawiało zaporowe ceny za Martineza, to i za Llorente by wołali kokosów. Większość opcji, które nie są jakimiś leszczami lub kotami w worku jest bardzo droga, Valdano nie wykluczył zakupu napastnika zimą. Może być ciekawie. Wszystko chyba zależy od tego ile ostatecznie będzie musiał pauzować Higuain.
Ten Adebayor na tę chwilę też mi odpowiada. Hiszpańskie media pisały o nim dotychczas trochę nieśmiało, ale może coś się z czasem ruszy. Dzeko za 40 mln wciąż mnie przeraża i nieważne jak bardzo będą się niektórzy nim podniecać.
I tylko nie Almeida.
Nie bardzo mogę się tu zgodzić. Wszyscy ci piłkarze są bardzo młodzi. Real obok Arsenalu ma najmłodszy skład w czołówce europejskiej. Jeśli to nie świadczy o polityce długofalowej, to co? Inna sprawa, że wszystko wskazuje na to, iż każdy z wymienionych przez Ciebie transferów to pomysł Mourinho, a nie dyrekcji klubu.EnJoy's pisze:Co do zakupów Realu to z nimi jest tak jak z nowymi telefonami - wyskoczy jakiś nowy piłkarz, ma dobrą rundę/ sezon to kupujemy - Di Maria, Ozil, Khedira.Nie ma jakiś przemyślanych ruchów transferowych i polityki długofalowej bo Florentino chce tu i teraz, a widzimy jak wychodzi.



