Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 07 gru 2010, 19:26

Jeśli Turyn potrzebuje wysuniętego napastnika to musi trochęwybulić.
Niekoniecznie. Możemy też liczyć, że w Wolfsburgu mają słabą ochronę i wysłać na ich trening z misją specjalną Sissoko, Amauriego, Chielliniego i Salihamidzica.
Momo, bedzie robił za złego mudzina, Amauri za członka latynoskiego gangu porywającego rodziny piłkarzy w Brazylii, Chiellini za groźnego z mordy, a Hasan jako bardziej rozgarnięty będzie robił za mózg operacji i tłumacza bo zna i niemiecki i język ojczysty Edina.
Potem to już z górki. Klub dostarcza fiata 500. Dzeko zawiniętego w turecki dywan, kupiony od Hamita Altintopa ładujemy do bagażnika, a chłopaków do środka i w drogę.
Ostatnia prosta akcji jest już śmiesznie prosta. Dzeko przebieramy za Giovinco, którego wysyłamy do pomocy świętemu Mikołajowi (tam nikt go nie znajdzie) i już 8)


Lewandowski natomiast nie ma szans. Skoro jest Dzeko i Rudnevs, którego Lech oddał jako łapówkę za awans kolejny napastnik nie jest potrzebny.

Wróć do „Włochy”