Kult Unplugged mam w rączkach od wczoraj. Zachęcam do kupienia, fajnie wydane, 2 płytki cd i dvd z występem i tylko 5 dych.
Sam koncert niezły, ale bez większego szału. Większość piosenek brzmi bardzo podobnie jak na płytach, większych zmian nie ma. Goście też średni, Kłaptocz fajnie się zaprezentował, Dr Yry nieźle, ale Zaciera już nie trawię. Cała płyta fajna, można posłuchać w zimowe wieczory.
Ale Hey jednak o klasę lepszy w unplugged.
ps
http://www.lastfm.pl/user/diamen



