Na początku nerwówka i w ogóle nie zagrażaliśmy bramce rywala. Arszawin nie istniał, chociaż kto istniał. Nasri też w sumie niewiele na początku robił. Potem trafił się karny. Ale zamiast wzięcia się do ataku było dalej kiepsko. Niefortunnie odbił piłkę Squillaci w drugiej połowie i 1-1. Potem długie nerwy ale jakoś Theo i Nasri zakończyli. 3-1 ale wcale komfortowo nie było.
Teraz w 1/8 Barcelona, Real, Bayern albo Schalke. W sumie sam nie wiem, czego chce. Ktokolwiek sie trafi. Jak mamy odpasc to wole teraz. Real bylby ciekawy bo dawno nie gralismy ale nie obraze sie jak bedzie cos innego. Zobaczymy.
Sagna troche glupio. W 85. minucie przy stanie 3-1 ściął go. Mozna dyskutowac ale moim zdaniem sędzia słusznie wyciągnął kartkę. Teraz na Emirates w 1/8 chyba jedyny pewny punkt naszej obrony będzie pauzował. Super



