Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13049
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3334
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Chlopaczek » 09 gru 2010, 3:16

Wilmore pisze:Nie mam pretensji do stojących w miejscu piłkarzy. To był mecz bez stawki, rozczarował mnie tylko Ronaldinho, mimo kilku super podań w końcówce.
Nie wiem, czego się spodziewaliście od nich. Miał dziś gryźć trawę Robinho? Ambrosini? A po co
Ja natomiast nie rozumiem jak mozna nie miec pretensji do pilkarzy. Jak mozna zadawac pytanie „a po co”? Moze po to zeby zapracowac na swoja pensje – taka moja pierwsza mysl. Moze dla kibicow. Moze w koncu dla klubu ktory za remis lub zwyciestwo dostaje pieniadze od UEFA (bodajze 800 tysiecy euro). Po to wlasnie. Niewazne ze Milan mial zapewnione wyjscia z grupy jezeli wychodzi sie na boisko to sie trzeba starac. Nie wymagam zeby zabijali sie o kazda pilke ale nie moga tez jak to okresliles „stac w miejscu”. Jak nie chce im sie grac to niech powiedza: drodzy kibice kladziemy laske na to spotkanie i wasze karnety zagramy tylko dlatego ze musimy nie spodziewajcie sie wiele. I wtedy jest wszystko jasne. Jezeli chca pokazac ze nie szanuja wlasnych kibicow to niech powiedza to przed meczem. Wpusccie mnie. Przebiegne sie dwa razy od pola karnego do pola karnego padne bez zycia i zawioza mnie prosto do szpitala ale nikt nie powie ze nie dalem z siebie wszystkiego dla tych barw.

Kolejna sprawa. Pirlo i Seedorf (Ronaldinho oszczedze on przynajmniej sie staral). Temu pierwszemu juz nie wystarcza ze zagra magiczna pilke raz na trzy miesiace. O nie! Z Ajaxem taki pass wykonal ze pilka trafila prosto do zawodnika joden co skonczylo sie kontra. Papiez moglby raz sie do czegos przydac i przy okazji swojego urbi et orbi powiedziec: Pirlo boj sie Boga. Gdzie ten Pirlo ktory piescil pilke koncem stopy jak kochanke? To byl czysty pilkarski seks tak ze nachodzila cie ochota w tym wlasnie momencie na seks z wlasna dziewczyna (czy tam cudza) czego oczywiscie nie robiles bo ogladales przeciez mecz.
A Seedorfl? Seedorf to chyba sam nie wie co robi na boisku. Wiadomo ze tylko niektore kluby moga sie poszczycic wieksza iloscia zwyciestw w LM odkad istnieja niz ten czarnuch przez 18 lat zawodowej gry w pilke. Nie moge mu niczego zarzucic w kwestii podejscia do wykonywanego zawodu bo to wzor profesjonalisty. Ale trzeba wiedziec kiedy zejsc ze sceny... Ten moment byl dobre 2 lata temu jak nie wczesniej. Wrocic sobie do Holandii i cieszyc swoja osoba tamtejszych kibicow.

Wedlug danych „La Gazzetta dello Sport” na sezon 09/10 Pirlo zarabia 6 milionow euro rocznie a Seedorf 4 miliony (nie slyszalem zeby renegocjowali kontrakty ostatnio zatem pewnie dalej tyle dostaja). Przypomianam ze sa to kwoty netto czyli klub musi przeznaczyc na ich pensje 2 razy wiecej. I nie chce im sie schylic po 800 tysiecy? Za co oni tyle zarabiaja pytam sie za co? Za wystawianie rywalom pilek na kontry i czlapanie na boisku? Jak ci sie nie chce to [k****] powiedz ze ci sie nie chce niech zagraja mlodzi szczegolnie gdy mecz nie mial takiego ciezaru gatunkowego jak wczorajszy. Jednak nie! „Graja” i kosza za to kase a jak bedziesz chcial ich ruszyc to przyjdzie Oddo polozy sie Rejtanem w progu biura Gallianiego i powie ze nie mozna. Ze kontrakt podpisany i chocby zawodnik nic nie dawal zespolowi na boisku to jedyne co mozna to odstawic go od skladu ale placic musisz. Paranoja. Nalezalo sprzedac Pirlo w lecie gdy Chelsea dawala podobno sporo kasy. Juz za jego pensje mozna by kupic pilkarza ktory przynajmniej bedzie sie staral.

Tak jak mi napisal kolega: Ajax przyjechal na San Siro jak do jakiejs Rody wzial swoje i wyjechal. Tego chcemy? O to mamy nie miec pretensji? Mysle ze gdy Pirlo wroci do domu po kolejnym slabym meczu moze sobie spojrzec na stan swojego konta i zobaczyc co tydzien kolejne 115 tysiecy euro tam ksiegowane. Wtedy moze sie usmiechnac jezeli wciaz robi to na nim jakies wrazenie. Ale my kibice? Jezeli ktos dostaje tyle kasy za opierdalanie sie (stanie w miejscu) to gratuluje. Przecietny kibic nie zarobi tyle przez 25 lat harowy piatek swiatek. Wiec sie nie usmiechnie. Ja sie nie usmiecham.

Dziekuje forza Milan i dobranoc.

Wróć do „Włochy”