Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Awatar użytkownika
kubaokocim
Skład C
Skład C
Posty: 60
Rejestracja: 17 mar 2010, 11:20
Reputacja: 0
Lokalizacja: Brzesko / Kraków

Re: Inter Mediolan (zbiorczy)

Post autor: kubaokocim » 09 gru 2010, 17:34

Tutaj już tak wszyscy dyskutują, że trafimy na Real, a prawda jest taka, że jakiegokolwiek byśmy nie mieli teraz rywala, o awans dalej będzie bardzo trudno. Nie mamy w tej chwili drużyny, a właściwie żadnego określonego systemu gry, ani nawet jakiejkolwiek wizji na przyszłość. Jeżeli już tacy zawodnicy jak Cambiasso, Zanetti czy nawet ostatnio Etoo są zagubieni w tym co robią, biegają po boisku bez celu, albo wyładowywują swoją flustrację w inny sposób to świadczy o jednym - że w szatni jest źle. I można się doszukiwać kogo to wina, aczkolwiek z moich ust ciśnie się tylko jedno nazwisko, a jakby się uparł to nawet dwa. Pierwsze to Benitez, chociaż na początku i tak dałem mu wielki kredyt zaufania. Nowy zespół, inna liga, inni zawodnicy, inny system gry, inna piłkarsko mentalność zawodników. Ok, na to tzreba czasu, żeby to poznać i jakoś znaleźć sposób żeby to ugryźć. Ja bardzo byłem ciekawy tego jaki system treningów funkcjonował w zespole w okresie przygotowawczym, bo mówiąc szczerze, ta gra wyglądała bardzo fajnie. Dopiero od Superpucharu Europy coś zaczęło się sypać, ale też zdarzały się po drodze przyjemne dla oka mecze, które pokazywały, że może to jest ten dzień, od którego wszystko zacznie iść do góry, w dobrą stronę. Następny mecz, znowu klapa. Benitez powinien o tym wiedzieć, że po tak ciężkim sezonie, nie może odrazu zajechać zawodników, wprowadzając swoje katorżnicze metody szkoleniowe, mógł to zrobić dopiero w planie na następy sezon. Wydawałoby się, że dla takiego trenera, powinna być to rzecz oczywista, a tu okazało się, że niekoniecznie. W sumie trochę winy ponosi za to również Moratti. Każdy zespół w przerwie powinien się wzmocnić choćby jednym, ale wartościowym zawodnikiem, który zwiększy konkurencje w zespole. Niestety tak się nie stało, wiadomo z jakich przeczyn. Teraz do wyciągnięcia jest Cassano, próba negocjaji w sprawie Ranochii, w innych newsach pojawiają się nazwiska Sanchez, Suarez, Howedes, czy jeszcze jakieś nazwiska zawodników z ligii francuskiej. Chyba trochę za późno? Uważam, że z tego sezonu będzie ciężko cokolwiek uratować, chociaż sam Zenga przyznał, że 3 zwycięstwa pod rząd mogą sprawić, że w lidze wszystko się zmienii, ale tutaj trzeba starego dobrego Interu, a nie jakiejś zlepionej z przymusu drużyny, który w tym momencie nie stanowi w ogóle żadnej jedności. Presja jest ogromna, i to również paraliżuje zawodników, a napewno tych młodych, którzy zostali rzuceni na głęboką wodę. Co innego się gra, gdy się jest na czele, ma się wiele pkt przewagi, to można eksperymentować z młodzieżą, a i oni grają na większym luzie i im to lepiej wychodzi. Trzeba trzymać kciuki za szybki powrót kontuzjowanych, o to, aby Wes wreszcie zaczął grać na takim poziomie do jakiego nas przyzwyczaił, no i również za to, aby obrona nie popełniała tylu błędów co do tej pory. FORZA INTER !!!

Wróć do „Włochy”