Tak po prawdzie to łatwo nie będzie. Lazio w tym sezonie jest naprawdę wysoko i o ile często mi jakoś specjalnie nie imponowali bo grają dość prostą piłkę, to w meczu z Interem zagrali naprawdę rewelacyjnie. Nie chodzi o wynik i przeciwnika, a raczej o to ile Rzymianie pokazali na boisku. Wyszli ze świetnym nastawieniem i byli bardzo zmotywowani, starali się zdominować rywala, brać inicjatywę na siebie, byli dobrze zorganizowani, atakowi w dobrym tempie i to wcale nie na prymitywną modłę sprowadzającą się do długich piłek z defensywnej pomocy jak robili to niejednokrotnie w tym sezonie. Naprawdę nabrałem do nich respektu po tym spotkaniu.
Inna sprawa, że tak naprawdę obawiam się tylko Zarate. Po perypetiach doszedł do dobrej formy i jest bardzo widoczny na boisku, a że Mauro zawsze gra na prawego obrońcę to jest to dla JUVE spory problem, bo i dla Motty i dla Sorensena taki dynamiczny techniczny typek to spory problem (nie wspominając o tym, że dla naszej prawej obrony każdy jest sporym problemem). Młody Duńczyk nie jest przesadnie szybki, a Motta słabo kryje. Wspomagani przez Melo też nie będą, bo ten będzie musiał toczyć batalię w środku pola z liderami Lazio czyli Hernanesem i Maurim. Obaj są w doskonałej formie i dla Del Neriego zatrzymanie ich musi być celem numer jeden. Inna sprawa, że jestem o to raczej spokojny. Melo i Aquilani są bardzo regularni, w dodatku wraca Marchisio, z którym gra im się w środku pomocy zdecydowanie łatwiej (Pepe mimo dobrych ostatnich meczów trzymałbym na ławie i wprowadził jeśli potrzebny by był większy potencjał w ataku).
Dla JUVE najistotniejszą informacją jest, to że kontuzjowany jest Radu więc Krasic będzie miał łatwiejszego rywala
PS: A jeśli mowa o transferach to coraz więcej mówi się o Glenie Johnsonie. Oby


