Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Juventus Turyn cz.2 (zbiorczy)

Post autor: (L)oczkerson » 10 gru 2010, 17:30

Skoro bardzo slabemu Interowi wystarczylo kilkanascie minut, aby przycisnac Lazio i stworzyc sobie kilka groznych sytuacji, to tym bardziej powinno sie to udac Juventusowi. Dodatkowo bramka Zarate to blad mlodziaka Natalino, a gol Hernanesa to blad Castelaziego, ktory dal sobie wbic bramke z wolnego, w rog przy ktorym stal. Nie przystoi to nawet przecietnemu bramkarzowi.
pełna zgoda, ale Lazio ma u mnie mimo wszystko po tym meczu spory plus. Po prostu zagrali dobrą piłkę w innym stylu niż zazwyczaj. Zazwyczaj to drużyna bardziej ograniczająca rywala niż narzucająca swój styl gry. Dobra, Inter ostatnio nie jest wstanie narzucić czegokolwiek i nie ma mu czego ograniczać, ale mimo wszystko warto zauważyć po prostu dobry mecz Lazio, po którym będą pewni siebie.
O tym, że wszystko zależy od naszych zawodników też jestem przekonany. JUVE jest w dobrej formie i tyle. O Aquilaniego jestem spokojny, jego gorszy występ upatruje w braku Marchisio, który jest niesamowicie pomocy zarówno w odbiorze jak i w wyprowadzeniu piłki dla środkowych pomocników. Wiadomo jeden środkowy pomocnik mniej, więc pozostałym 2 gra się trudniej. W meczu z Lazio, grającym 4 środkowych pomocników Marchisio powinien być bardzo istotny. Zresztą chyba nie było meczu, w którym grając Marchisio, Aquilanim i Melo cokolwiek by szło źle w środku pomocy.

Jesli chodzi o prawą obronę podobno rosną szanse na występ Motty. No nie wiem, Duńczyk jest trochę za wolny na Zarate, ale mimo wszystko jego jestem pewniejszy. Bardzo wiele chyba zależeć będzie od Bonucciego w kontekście powstrzymywania Zarate. Na szczęście Grosso nikt nie zagraża poza samym Fabio.

Wróć do „Włochy”