Dlaczego tak sądzisz?Myslalem,ze Sokratis jest na Twojej czarnej liscie Wilmore
Od czasu odejścia Brocchiego w klubie nie ma piłkarza, do którego żywiłbym wyłącznie mocno negatywne odczucia (a i do Cristiana zniechęciłem się raczej przez politykę Carlo
Przykładem jest Grek - niczym mnie dotychczas nie zachwycił, wręcz przeciwnie - popełnił kilka błędów dość rażących, jak na jego cenę. Jest dobrym przykładem tego, jak mecze sparingowe nic nie znaczą - po tych spotkaniach (w których chłopak taktycznie był STRASZNY, ale do tego trzeba wyczulonego oka, ale to wina jego wieku i zmiany systemu gry) widziałem dziesiątki czy setki komentarzy hurraoptymistycznych pod jego adresem, zdaniem kibiców miał zastąpić Nestę już w tym sezonie i w ogóle złota piłka za rok jego. Tymczasem chłopak zagrał parę niezłych meczów, ale wyróżniał się raczej na tle przeciętnych przeciwników, a gdy przyszło co do czego - Cesena zrobiła z niego wiatrak.
Ewidentnie widać jednak, że ma potencjał - wbrew temu, co napisał jordan20, chłopak posiada niezłą szybkość (co po latach z Yepesem, Kaladze, Favallim, Nestą, Maldinim i Bonerą na środku obrony potrafię docenić) na tej pozycji, jest zwrotny, niezły technicznie, dość skoczny, bardzo dobrze kryje, jednak popełnia tragiczne błędy wynikające z jego przyzwyczajenia do trójki w obronie, jest jeszcze przeciętny w 1-1, bo niedoświadczony, a nawet jeśli dobrze będzie krył rywali, to czasem wyjdzie brak doświadczenia i popełni złą decyzję. Co najmniej jednego karnego nam sprokurował już w tym sezonie, ale na szczęście sędzia go nie odgwizdał.
Od Zigoniego O WIELE LEPIEJ prezentuje się moim zdaniem Strasser. Obaj mają szansę w przyszłości być naprawdę solidnymi piłkarzami w lidze, choć (ocena na czerwiec 2010, bo wtedy obu oceniałem naraz) Strasser jest dla mnie bardziej dojrzały i na wyższym stopniu wtajemniczenia piłkarskiego, zwłaszcza atletyczne przygotowanie daje mu duży atut, bo Zigoni jest dla mnie trochę... Pokraczny, brak mu koordynacji, przez co nie zawsze wykorzystuje niezłą technikę i warunki fizyczne.conajmniej jeden z nich powinien raczej 'wypalic'. Mam na mysli Zigoniego.
Odu to zagadka - kiedyś się dobrze na jego temat wypowiadał Mates w tym temacie. Chłopak ma talent, bazuje przede wszystkim na warunkach fizycznych i tak naprawdę potrzeba mu bardzo dużo gry, bo z perspektywy telewizora nie potrafię ocenić, czy ma technikę i jest zablokowany, czy tej techniki nie posiada i jest po prostu szybki i silny. Nawet jednak za cenę duetu Zigoni-Strasser +7 milionów wydaje mi się, że Sokratis był przepłacony.



