Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 11 gru 2010, 0:24

Ależ ja się nie czaruję MGiggs. Nie chce mi się powtarzać więc po prostu poczytaj moje ostatnie posty na ten temat i zauważ, że ja się z tym godzę, ja się tego spodziewałem i w ogóle. Prędzej czy później musiało to nastąpić i tyle. Inna sprawa, że nie musieliśmy tego robić, nie wierzę, że sytuacja naprawdę nas zmusiła. Inny prezydent mógłby się na to nie zdecydować. To wszystko.

O co chodzi z tą pokazówką w Katarze Bienias? My mamy za nią płacić? :lol2:

Tymczasem wrzucę coś luźniejszego. Pisałem już, że Puyol na starość głupieje? Pique ma na niego zdecydowanie zły wpływ :lol:



A teraz zapis z twittera. W rolach głównych Pique, Cesc i Puyol.
Pique: Cesc! Puyol i ja czekamy aż coś powiesz! Oooooh!
Cesc: Cześć koledzy! Nie zaprosiliście mnie na obiad? Ooooh z Londynu
Puyol do Ceska: Wiedz, że nam ciebie brakuje, przyjacielu...! Buziaczki ooooh!
Pique: Ooooh! haha! Cesc i Puyol, musimy się umówić na dobry obiad, tylko nie u Puyola w domu, bo on nie ma nawet żałosnego jogurtu!
Cesc do Pique: Jak ostatnim razem nocowałem u Puyola, nie tylko nie miał nic w lodówce, ale nie miał nawet mebli!
Pique do Ceska: Oooh! Bo dom Puyola jest jak Sagrada Familia... Wygląda jakby niewiele brakowało, ale wciąż jest niedokończony. Haha!
Puyol do Pique: Kolację dla ciebie mam już gotową, nie spóźnij się, bo wystygnie
Puyol do Ceska: A to jest danie dla Ceska. Jak się spóźnicie, dam je psu.
Tłumaczenie oczywiście autorstwa grintx z fcblog.pl. Była jeszcze fotka dania, ale słaba więc nie wklejam :lol:

Wróć do „Hiszpania”