Kuyt jest ostatnio tak beznadziejny, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Znowu korzenie i sęki mu powyrastały. Kyrgiakos też słabo. Grek za grosz zwrotności nie ma, a dzisiaj wyróżnia się tylko ciągłymi pretensjami do sędziego. Maxi i Torres oprócz wywalania się na każdym kroku niewiele wnoszą do gry, za co też solidny opierdol im się należy. No i Skrtel dał dupy przy bramce Nolana. Reszta bez błysku, ale tragedii nie ma.
Dawać Babela lub Cole'a za Kuyta i walczmy przynajmniej o remis.



