Mi się podoba w Probierzu to, że nie ugina się pod presją zawodników. Część polskich trenerów ma problem z tym, że w pewnym momencie zapala im się lampka, która informuje ich o tym, że jak nie pójdą z falą to kopacze ich zwolnią. Probierz stosuje rotację i co najważniejsze ma w tej kwestii nosa. Ciekaw jestem tylko jednej rzeczy - jak poradziłby sobie w znacznie bardziej medialnym klubie, gdzie presja jest o wiele większa.kaczy pisze:Dawno nie mieliśmy dobrego trenera za granicą ; )



