Wiesz, ze środkowych pomocników to Pirlo może się równać tylko z Xavim, więc to byłoby brutalne porównanie dla wielu świetnych defensywnych pomocników.Z tej czwórki tak, ale gdyby jednak do tego zestawu dołożyć "Pyrlo" - nie będzie liderem rankingu, co aż nazbyt oczywiste.
A skrzydłowy to wcale na siłę by nie był, jest bardzo szybki, ma świetne dośrodkowanie, oglądaj go w Ghanie, tam gra szerzej i wyżej.
Chłopaka nigdzie nie widziałem wcześniej regularnie, więc nie mam porównania dla jego postępu - wiem, że grał super już na mundialu, a teraz w Milanie przechodzi moje najśmielsze oczekiwania, bo myślałem, że to będzie taki kolega Strassera na trybuny, a z przeciągu całego sezonu jest najlepszym środkowym pomocnikiem w Milanie (dołek formy złapał Gattuso, uraz Ambrosiniego, a Prince jest równy i znakomity).
Teraz pokazał cały swój charakter - najpierw świetny, błyskotliwy strzał z trudnej pozycji na 1:0, po czym idiotycznie, w niegroźnej sytuacji wszedł w rywala na żółtą kartkę. Już kiedyś pisałem - jeśli chłopak ochłonie, uspokoi się, to będzie defensywnym pomocnikiem klasy Essiena, piłkarzem kompletnym na tej pozycji, na razie jednak bezmyślna brutalność przysłania wszystko, czym facet może błyszczeć.
Boateng statyczny



