(L)oczkerson
Zgadzam się w 90% z tym co napisałeś (wyjątkiem jest ta jego świewtność aktorska), dlatego wyżej nawiązałem porównawczo do wątku, który był niedawno omawiany w temacie bosku.
No ale cóż, widząc dużą popularność niektórych aktorów nie ma co się dziwić że jest coraz mniej filmów wartych obejrzenia a kino schodzi na równie popularne kreskówki Shrekowate.
Kiedyś podobno w "Poszukiwacze zaginionej arki" miał zagrać Tom Sellek (czy jakoś tak), przypadek sprawił że zagrał Harrison Ford. Aż strach co by było gdyby później przez tamto zagrał Tom w np. "Ścigany", "Czas Patriotów", "Frantic"



