chyba ktoś cię musi procentów w takim razie nauczyć.W tym że wielu mogło go nie polubić przez tytanika.
Ogólnie to jesteś niezdrowo uprzedzony do bardzo dobrego aktora i krytykujesz go mimo tego, że nie obejrzałeś go w większości jego najważniejszych ról. Taki Aviator to też pokaz aktorstwa, w szczególności, gdy bohater popada w paranoje. Ja tam nie darzę go żadną sympatią, ale jak w filmie gra to wiem, czego się mogę spodziewać.


