Sędzia partaczy, ale czemu Aquillani nie wykorzystuje Krasicia to nie wiem. Kilka razy aż prosiło się o podanie do niego, a ten jakby chciał pokazać, że potrafi bez Serba wygrać Juventusowi mecz. Miał trochę pecha, trafił w poprzeczkę, dodatkowo sytuacja Krasicia gdzie niepotrzebnie lobował, sytuacja Quagliarelli. Niby niewiele sytuacji ale tak naprawdę gdyby nie ping-pong w naszym polu karnym to byłoby 1-0. Jak tak dalej będzie to wyglądało to znowu remis.
P.S. 10 min zajęło graczom Lazio rozszyfrowanie, że na lewej stronie biega Grosso. Ale w sumie to Fabio dzisiaj nie gra aż tak tragicznie.


