Nie no, jakieś ciśnienie jednak jest. Pewnie gdyby mecz był w weekend i jeszcze decydował o tytule to emocje byłby większe. Tak czy inaczej liczę na dobre zawody.guru pisze:Mecz za kilka godzin, jakoś to do mnie nie dociera.
Pytanie po co? Nawet jak grał to był raczej w słabej formie. Dużo tracił w środku pola, a w takim meczu każda głupia wpadka może mieć znaczenie. Myślę, że jak będzie potrzeba to wejdzie z ławki.Morrow pisze:A ja myślę, że Wenger może zaskoczyć i Cesc wybiegnie w pierwszym składzie...
Coś czuje pod skórą, że Robin wyjdzie w pierwszym składzie, a Chamakh usiądzie na ławie.



